ObserwatorPPR
To prawdziwa tragedia dla PiS, że ładunek nie zdążył się uzbroić. Nie byłoby świadków, nie byłoby dowodów, nie byłoby skompromitowanego komendanta, bo nikt nie chciałby pastwić się nad niedawno zmarłym. Można by spokojnie przez kolejne dekady tworzyć narrację o zamachu, opowiadać legendę dzielnego szeryfa który był tak skuteczny i nieustępliwy że mroczne siły powiązane z Tuskiem postanowiły się go pozbyć wysadzając w powietrze cały komisariat. No, ale nie zawsze szczęście może sprzyjać.









