@Szumimiwelbie: W Sylwestra mija rocznica mojej próby samobójczej, która prawie mi się udała. Podczas kiedy inni witali nowy rok w akompaniamencie fajerwerków, ja stałem z pętlą na szyi w stodole mojego dziadka.
@vienio999: To jest niesamowite, że większość komentujących na oficjalnym profilu PZPN jednak broni kłamliwego grubasa xD Polakowi pospolitemu wystarczy awans w absolutnie obrzydliwym stylu do 1/8 mundialu który został ugrany nie taktyką grubasa, a ogromnym zrządzeniem losu, szczęściem i fenomenalnym bramkarzem xD Tyle wystarczy, by będąc kłamliwym grubasem, słabym trenerem, w dodatku zamieszanym w największym aferę korupcyjną w polskiej piłce, zjednać sobie Areczków i Mateuszów xD
Półfinał, półfinał mistrzostw świata - to jest ten moment kiedy oddzielamy chłopców od mężczyzn. O ile co do Chorwackiej dojrzałości, wiary w siebie i takiej powiedziałbym ich ukonstytuowanej pogody mentalnej nikt nie ma wątpliwości, o tyle Argentyna była jednak drużyną, która wpadką z pierwszym meczu turnieju stawiała znak zapytania przy takim stwierdzeniu. Po tej połowie możemy powiedzieć - to jest gotowa drużyna, produkt finalny, skończony. Drużyna turniejowa, tak szanowni TU-RNIE-JO-WA. Tam jest
To już pewne - selekcjonerem reprezentacji jest człowiek z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Niech Kulesza już kończy ten cyrk…
Dla tych którzy filmu nie znają zacytuje redaktora Rafała Steca - „Film rozgrywa się w czasach stalinowskich. Ubecja główną bohaterkę upokarza, straszy rozstrzelaniem, bije, rozbiera do naga, polewa lodowatą wodą, zamyka w izolatce”
Michniewicz w ten sposób odnosi się do wywiadu w TVP w którym prowadzący rozmowę redaktor śmiał mieć czelność oczekiwać od selekcjonera
@enzojabol: Swoją drogą to kompletnie nie ma sensu. On się czuje jak na przesłuchaniu i czeka aż wejdzie Fajbusiewicz i Wołoszański. Dlaczego? Przecież oni w swoich programach relacjonowali wydarzenia, nie zajmowali się dociskaniem gości, stawianiem pytań, atakowaniem rozmówców. Równie dobrze mógł powiedzieć, że czekał aż wejdzie Hubert Urbański i Marta Manowska.
1.
2.