Część dalsza mojej historii. Jak wspominałem w poprzednim wpisie, opiekun mieszkania miał dzisiaj dzwonić do rodziców mojego współlokatora. Czy zadzwonił tego nie wiem, bo nie mogłem się z nim dzisiaj skontaktować, ale jak mnie nie było w mieszkaniu (cholera, akurat byłem na siłce) to kumpel wpadł, zabrał rzeczy i napisał smsa, że pozbierał swoje rzeczy i nie planuje dalej wynajmować mieszkania. Napisałem do niego czemu się nie odzywał itd. Nic. Próbowałem się
Pracowałem kiedyś na nocki w hotelu. Zwykła praca, siedziałem do 12 i potem szedłem w kimę. Jedna noc jednak zapadła mi szczególnie w pamięć.
Noc jak co dzień(!), nic ciekawego się nie dzieje. Umówiłem się wcześniej tego dnia, że moja blond koleżanka ma wpaść do mnie na chwilę aby obgadać temat naszego wspólnego projektu. Miała wpaść koło 22. Czekam. 22 nikogo nie ma. 23 dalej nikogo nie ma. Dopiero o
MIrki, nie znacie jakiejś książki w klimacie "Fable: zapomniane opowieści" czy jakoś tak. Chodzi o historię od zera do bohatera :) Potrzebna na odstresowanie :)
Mirki, starać się o studia informatyczne albo coś w tym kierunku, czy olać temat i wyjechać do Holandii do roboty mając taką możliwość? Pewną prace bym miał.
@07zglosSie: Ja bym został. Polska to zawsze Polska. Po za tym jak już wyjedziesz i zaczniesz pracować nie będzie Ci się chciało pójść na studia bo poczujesz pieniądze. Jest czas na naukę i czas na pracę.
Zostały 3 dni do urodzin
Mama korzysta z mojego komputera
Mnóstwo