Mirki, dziś trochę bardziej osobiście - trochę o tym, jak godzę dość introwertyczną naturę z poznawaniem nowych miejsc, ludzi, ogólnie z podróżowaniem. Zapraszam do wpisu.
Wchodzę do knajpy. To pierwszy dzień w Argentynie, więc wszystko jest dla mnie dość nowe - nowe miasto, nowi ludzie, nowa mentalność, nowe zwyczaje. I znów, od razu po wejściu, opanowuje mnie znane mi uczucie. Mam wrażenie, że wszyscy na miejscu zamarli, i zwrócili wzrok w moją stronę.
Wchodzę do knajpy. To pierwszy dzień w Argentynie, więc wszystko jest dla mnie dość nowe - nowe miasto, nowi ludzie, nowa mentalność, nowe zwyczaje. I znów, od razu po wejściu, opanowuje mnie znane mi uczucie. Mam wrażenie, że wszyscy na miejscu zamarli, i zwrócili wzrok w moją stronę.
























źródło: comment_prZijINxkgJTsMK5IT7rV2xmJki7jAf9.jpg
Pobierzhttps://www.youtube.com/watch?v=IBH4g_ua5es