Nie sądziłem, że #badoo i #tinder to taki sam ściek tych samych twarzy, które widziało się lata temu. Pełno tam ‘księżniczek’, które w opisach piszą, że szukają normalności, a jednocześnie bije od nich toksyczność na kilometr. A na dokładkę są jeszcze te, które mają dzieci i oczekują nie wiadomo czego. XD
To jest mój punkt startowy. Zero formy, zero wymówek. Od dziś zaczynam drogę od 0 do fit. Zapisuję to tutaj, żeby już nie było odwrotu. Co tydzień aktualizacja.