Ok, wynik sugerował inny przebieg meczu, niż miało to miejsce w rzeczywistości.
Spodziewałem się, że nie wytrzymała presji pod koniec 1 seta, a potem to już się posypało jak domek z kart - jak to miało już wielokrotnie miejsce w ostatnim czasie. W tym jest oczywiście wciąż troszkę prawdy, ale tylko troszkę - bo generalnie Świątek trzymała się, próbowała, nie odpuszczała. I miała też zwyczajnie pecha, bo ciężko to określić inaczej, jeśli Rybakina
Spodziewałem się, że nie wytrzymała presji pod koniec 1 seta, a potem to już się posypało jak domek z kart - jak to miało już wielokrotnie miejsce w ostatnim czasie. W tym jest oczywiście wciąż troszkę prawdy, ale tylko troszkę - bo generalnie Świątek trzymała się, próbowała, nie odpuszczała. I miała też zwyczajnie pecha, bo ciężko to określić inaczej, jeśli Rybakina












To się ogląda jak niedzielny mecz do popołudniowego kotleta.
#tenis