No i kochana Ewa sie dokopała do wykopowych hejterów, gratulacje. Na jej story na Instagramie sprawdźcie. Waleczna dziewczyna, robi formę, na PjongCzang będzie rekord skoczni, a Wam jak zwykle coś nie pasowało. Szkoda szczepić ryja. #ewaswoboda
@glebinowy_glab: Przecież to nic nowego, że wykop to banda stulejarzy, którzy narzekają na wszystko, nie mających pojęcia jak wygląda świat poza ich piwnicą 2x2 metry XD
Bylem dzisiaj na randce z tinder. Tak z nudow poszedlem, dla zabicia czasu z jakas przecietna karyna. Zaczelo lekko padac a ja nie wzialem parasola wiec weszlismy do jakiejsc kawiarni zeby sie przed deszczem schowac. Zamowilem sernik ale patrze, karyna chyba lekko zezowata jest. Musze zaspokoic swoja ciekawosc ale troche lipa tak wpatrywac sie w zezowate oko, wiec wymyslilem ze nakarmie ja moim sernikiem i wykorzystam ten moment by obczaic jej uciekajace
@Piwerolo a jak powiedział że zostawił na szczycie coś tam, i później dał przed wejściem te coś drugiemu i ten drugi mówi że znalazł na szczycie. Żaden nie wszedł, obaj zdobyli xD
kiedyś zostawiali na szczycie jakieś przedmioty i jak kolejna wyprawa docierała to je zabierała i wtedy było potwierdzenie dla dwóch osób które zdobyły,
@mikasz: @oba-manniger: Serio, mało rzeczy mnie triggeruje tak jak to chore „Xd”. Kombinacji x i d można używać na wiele wspaniałych sposobów. Coś cię śmieszy? Stawiasz „xD”. Coś się bardzo śmieszy? Śmiało: „XD”! Coś doprowadza Cię do płaczu ze śmiechu? „XDDD” i załatwione. Uśmiechniesz się pod nosem? „xd”. Po kłopocie. A co ma do tego ten bękart klawiaturowej ewolucji, potwór i zakała ludzkiej estetyki - „Xd”? Co to
Lubię, jak wchodzę do pracbazowego kibla na poranne posiedzenie. Dwie kabiny zajęte. I tak siedzą po cichutku lokatorzy tych kabin. Wyczekują, kto pierwszy wyjdzie. Że oni niby tu tylko hehe nosa wydmuchać. Wszechobecną ciszę narusza jedynie charakterystyczne tapanie palcy w ekrany telefonów. I tak wyczekują. W ciszy. Wtedy wchodzę ja, niczym komendant na posterunek. Zasiadam na tronie i w pełnej oprawie dźwiękowej robię to, po co tu przyszedłem. Wtem z otaczających mnie
Mirki, co za p------a akcja. Nie mogłem w nocy spać więc wyszedłem na balkon zapalić. Wokół ciemno, nikogo nie ma na ulicy, gdzieniegdzie palą się światła, wiadomo 4 rano. Dzień, jak co dzień i tej porze. Nagle patrzę, otwierają się drzwi w klatce naprzeciwko. Wychodza 2 dziewczyny chyba naćpane albo pijane. Sam nie wiem. Chodzą w tą i z powrotem robiąc ciągle kici kici lub miau miau. Co jakiś czas krzyczą, jacy
Czekam na listonosza, CAŁY BOŻY DZIEŃ BĘDĘ W DOMU, jak mi zostawi awizo, to przy następnej paczce zaczaję się w krzakach i jak włoży awizo do skrzynki to spuszczę mu w------l, będę miał alibi, przecież nie było mnie w domu ¯\_(ツ)_/¯ #heheszki #pocztapolska
źródło: comment_cKEIyoJ7fxjJSILuMvgZNFYnUkviaoaY.jpg
Pobierzźródło: comment_hizJSWHGTMNT2t89AjRyy66tJTQcXmnP.jpg
Pobierz