Sprzedałem za tanio mieszkanie rodziców i mam z tego powodu zajebiste wyrzuty sumienia. Serio, jest to rzecz która nie pozwala mi zasnąć w nocy. Męczy mnie to od roku co najmniej.
Jak widzę wszędzie ceny ofertowe mieszkań w okolicy to aż mi się chce płakać...
Powiedzmy że dało radę wyjąć jeszcze z 200k zł więcej, ale sprzedałem po cenie sprzed pandemii. Jest mi wstyd chociaż nikt nie ma do mnie pretensji. Ale czuję się jak debil. Czuję jakbym zmarnował okazję życia. Coś co już nigdy się nie powtórzy. Męczy mnie strasznie i nie umiem sobie z tym poradzić.

















2. Wybucha wojna, więc twoim honorem jest wyjść przed szereg i wprowadzić ębargo na węgiel (mimo że sporo go ciągniesz od wroga)
3. Nikt z twoich sąsiadów nie idzie ochoczo w twoje ślady bo wie że to samobójstwo, ale masz okazję żeby poszkalować więc idziesz dalej.
4. Wprowadzasz ębargo
5. Ceny szaleją, węgla nie ma, mówisz że jest ale nie ma ale będzie i wysyłasz do boju Sasina
7. Okazuje się że ludzie nie mogą kupić węgla bo ębargo, a do tej pory kupowali z rosji. Ale o so chodzi to przecież Polska - węgiel.