Obejrzałem sobie pierwszy sezon Log Horizon (2013), skuszony obietnicą tego, jakoby miało to być niestandardowe anime typu "przeniosło nas do gierki." Standardowo się jednak wynudziłem, i to na zupełnie niespodziewane nowe sposoby. O ile zwyczajowo w przypadku gierkoświata powinny dziać się jakieś przygody, bohaterowie powinni w ramach głupiutkiego pseudo-MMO pokonywać bestie i tłuc questy, to Log Horizon oferuje inne, znacznie bardziej usypiające spojrzenie na rzeczywistość.
@tobaccotobacco: nie pamiętam co było w s2 dokładnie, ale s3 jest jeszcze gorsze xD Mi się spodobało uniwersum i chciałem oglądać dalej, aspekt polityki i jej przedstawiania mnie nie odrażał, ale w s2 nagle focus poszedł na jakieś nikogo nieobchodzące dzieci, a w s3 przez chyba 5 odcinków (z 12) przeprowadzali wybory w najgorszy możliwy sposób, tylko po to, aby później przedstawić jedyne zalążki akcji w formie... Opowiadania teatralnego, przygotowanego
Wiem, że były dwa, wrzucam ten, który mnie kupił ( ͡º͜ʖ͡º) Oczywiście to nie poziom tego co wrzuciłeś (w końcu to fanowska edycja), ale myślę, że był w porządku.
Jakie to dobre anime. Można by z każdej drugoplanowej postaci zrobić protagonistę i na tej podstawie ulepić nowe anime. To chyba pierwsza produkcja w moim życiu, w której na koniec każdego wątku tęsknię za postaciami pobocznymi.
A tak nawiasem mówiąc śpiewaczka openingu ogłosiła się non-binary i można do niej zwracać się rodzajnikiem ''Max'' xD
@Logytaze: jest ok, ale mnie kompletnie nie poruszyła postać tej dziewczynki, była strasznie irytująca (w końcu to dziecko), choć jak na razie ta znajomość najwięcej dała głównemu bohaterowi. Pierwsza i trzecia "główna postać poboczna" jak najbardziej na plus, pierwsza za dobre wprowadzenie, trzecia za wyraźną osobowość i trzeźwy stosunek do głównego bohatera. Pytanie tylko czy autor zamierza prowadzić tę historię w taki sam sposób do końca, bo jeśli tak, to
@Adom007: zobacz sobie rasę border collie (raczej to piesio ze zdjęcia), bernardyny czy nawet husky ( ͡º͜ʖ͡º) Mam wrażenie, że większość ras jest dwu/trzykolorowa, tylko z różną intensywnością. Czasami poszczególne rasy mają "odskocznie" i ja np. widziałem biało-rudego cocker spaniela - dominującym kolorem był biały, ale elementy rudego były na całym ciele w postaci ciapek (ʘ‿ʘ)
Letnie wieczory, kiedy ustaje skwar, ale nadal jest jasno i ciepło, to moja ulubiona pora w całym roku, jeżeli chodzi o spacery z psem. Uwielbiam chodzić godzinami po łąkach, lasach i polach, odkrywając coraz to nowe, dzikie miejscówki, w których nikt inny się nie kręci. Polecam, kontakt z naturą to taki rosołek dla duszy, kojący, cieplutki i pyszny (。◕‿‿◕。)
@Fighter_forGlory: goofy = głupkowaty, ale to także imię jednego z bohaterów Disneya; z kolei fucking albo może służyć zabarwieniu wypowiedzi, albo oznaczać kopulację
Zawsze się zastanawiam, kto ogląda #siatkowka zamiast meczy #pilkanozna , szczególnie podczas Euro xD ten sport kojarzy mi się jedynie z Wuefem w szkole xD
@Paczelokinka: te jeże są starsze od mojego konta ( ͡º͜ʖ͡º) co roku się oczywiście powtarzają, ale opis autora postu chyba jest inny (nie sprawdzam xD), a z racji na to, że jest ich tak dużo, to siłą rzeczy wiele z nich wygląda, jakby się je pierwszy raz widziało xD W końcu widzisz takiego jeża tylko raz w roku!
@Madridista98: 10+10 = 20 (twenty), 11+11 = 22 (twenty two). Two wymawia się jak too, czyli "też". Inaczej mówiąc, 10+10 to dwadzieścia, a 11+11 to też dwadzieścia.
Monster skończony w 5 dni. Od początku miałem wrażenie, że historia jest dobrze przemyślana od początku do końca i nie zawiodłem się. Historia bardzo ciekawa, ma wiele intrygujących momentów i moim zdaniem kilka naprawdę dobrych zwrotów akcji ale też kilka trochę słabszych lub przewidywalnych. Najlepszym elementem tej serii były postacie - prawie każda unikalna, mająca swoje tajemnice, lęki, demony. Bardzo spodobał mi się rozwój większości postaci i zmian w ich charakterach. Wady?
@JustKebab: miałem dwukrotne podejście do tej serii i z tego co pamiętam, to pierwsze 20 odcinków było dosyć wolnych, jednak im dalej tym lepiej - źle pamiętam? xD
@JustKebab: chyba po czasie główny bohater zaczął uciekać i gdy w końcu opuścił swoje miasto (kraj?), to akcja szła dosyć żwawo, ale dawno oglądałem i nie pamiętam :P
Tadek dostał nowe imię- Puszatek ʕ•ᴥ•ʔ Tymczasowo przebywa w psierocińcu, w którym już przebywały wcześniej znalezione/odebrane przez nas pieski. Możliwe, że zostanie tam już na zawsze, a może i znajdzie swój własny dom. Ważne jest, że Puszatek w końcu jest bezpieczny i nie musi się smucić na werandzie przed domem, gdzie nikt nie zobowiązał się do dokarmiania go, tak jak pisałam we wpisie.
@cytmirka: Podwójnie mnie zawołało, mimo że jestem oznaczony tylko w jednym poście... Ale zobaczyłem tego samego pieska drugi raz, więc w sumie fajnie (。◕‿‿◕。)
Wygląda na weselszego niż na zdjęciu w poprzednim poście, mam nadzieję, że znajdzie miejsce, które będzie mógł traktować jak dom ʕ•ᴥ•ʔ
Trąba powietrzna z makulatury, która zaćmiewa zmysły.
Nikt, komu leżą na sercu daty ważności, nie znajdzie miejsca w pociągu chwały. Muszą w pełni zrozumieć wątrobę ekierki!
Skrzynka pocztowa i lodówka będą nas prowadzić!
Tak, wiem, zdrady nie będzie.
Zmiłowania, łaski nie będzie.
Obejrzałem sobie pierwszy sezon Log Horizon (2013), skuszony obietnicą tego, jakoby miało to być niestandardowe anime typu "przeniosło nas do gierki." Standardowo się jednak wynudziłem, i to na zupełnie niespodziewane nowe sposoby. O ile zwyczajowo w przypadku gierkoświata powinny dziać się jakieś przygody, bohaterowie powinni w ramach głupiutkiego pseudo-MMO pokonywać bestie i tłuc questy, to Log Horizon oferuje inne, znacznie bardziej usypiające spojrzenie na rzeczywistość.
Oto przeniosło
źródło: comment_1625432040GCGMa4BmxhpkNpFqgjMGe9.jpg
Pobierz