#anonimowemirkowyznania
Często zastanawiam się jaki sens ma moje życie i coraz częściej dochodzę do wniosku, że żadnego. Nie chodzi tu o depresję czy myśli samobójcze - tego problemu na szczęście nie mam. Mam raczej na myśli przekonanie, że nic dobrego mnie już w życiu nie czeka i już zawsze będzie wyglądało mniej więcej tak samo, niezależnie od tego czy będę żył jeszcze 5, 15 czy 50 lat. Zresztą kiedy umrę, życie będzie toczyło się dalej, a fakt, że żyłem x lat nie będzie miał żadnego wpływu na nic.
Tak naprawdę cały czas mam poczucie, że funkcjonuję w ramach jakiegoś etapu przejściowego. Ciężko pogodzić mi się z tym, że ten "właściwy" okres życia już trwa.
Z jednej strony cieszę się, że skończyłem niezłe studia, mam dobrą pracę i perspektywy lepsze niż zdecydowana większość rówieśników. Z drugiej, mam poczucie, że zmarnowałem swój potencjał (intelektualny), a praca nie daje mi żadnej satysfakcji - nie dają jej dobre zarobki, bo sprowadza się to tylko do możliwości konsumowania coraz więcej (oczywiście mam na myśli konsumpcję dóbr innych niż jedzenie).
Często zastanawiam się jaki sens ma moje życie i coraz częściej dochodzę do wniosku, że żadnego. Nie chodzi tu o depresję czy myśli samobójcze - tego problemu na szczęście nie mam. Mam raczej na myśli przekonanie, że nic dobrego mnie już w życiu nie czeka i już zawsze będzie wyglądało mniej więcej tak samo, niezależnie od tego czy będę żył jeszcze 5, 15 czy 50 lat. Zresztą kiedy umrę, życie będzie toczyło się dalej, a fakt, że żyłem x lat nie będzie miał żadnego wpływu na nic.
Tak naprawdę cały czas mam poczucie, że funkcjonuję w ramach jakiegoś etapu przejściowego. Ciężko pogodzić mi się z tym, że ten "właściwy" okres życia już trwa.
Z jednej strony cieszę się, że skończyłem niezłe studia, mam dobrą pracę i perspektywy lepsze niż zdecydowana większość rówieśników. Z drugiej, mam poczucie, że zmarnowałem swój potencjał (intelektualny), a praca nie daje mi żadnej satysfakcji - nie dają jej dobre zarobki, bo sprowadza się to tylko do możliwości konsumowania coraz więcej (oczywiście mam na myśli konsumpcję dóbr innych niż jedzenie).



1. bierzesz kumpla, na którego leci każda różowa i prosisz o pozowanie
2. robisz zdjęcie
#protip #lifehack #tinder