Zaraz ponownie wjeżdżam do Tajlandii, mieszkanie już mam dawno zarezerwowane, ale mam jeszcze parę luźnych dni to z ciekawości sprawdziłem ceny w miejscach w których byłem we wrześniu/październiku. Tajowie widzę wzięli się za odrabianie strat na całego, największa przebitka na noclegu w khao sok x5, wyspy tak minimum x2, Bangkok względnie okej, ale i tak z 200bht więcej na nocce trzeba liczyć. Czytałem na Bangkok post wypowiedź ministra, który stwierdził, że tylko
Kruszoe















