Aż się łezka w oku kręci... Pamiętam te momenty kiedy wspólnie śledziliśmy na flightradarze loty Kler, Mireszki z ochrony na Heathrow prześwietlali torby Kler, żeby się dowiedzieć co jest w jej torebce. O próbach kontroli osobistej nie wspomnę! Potem te doniesienia Cezarego o nieruwnych bolidach...
No i wreszcie DtS, gdzie Claire przylatywała prosto na trening, wyciągała swoją torebkę i wysypywała całość na stół.
Pamiętam raz jak ciocia Kler przyleciała, ale się spieszyła
No i wreszcie DtS, gdzie Claire przylatywała prosto na trening, wyciągała swoją torebkę i wysypywała całość na stół.
Pamiętam raz jak ciocia Kler przyleciała, ale się spieszyła
















źródło: comment_1644573887tIsKyAQxbKq7skRS4lZLHU.jpg
Pobierz