Na dzisiejszą wycieczkę zabrałem ze sobą żonę. Zapowiedziała, że ma siły na setkę, ale lepiej, żebyśmy zaczęli od czegoś mniejszego. Wybór padł na pętlę mającą 62km. I dobrze, bo okazało się, że na obiad do knajpy dotoczyła się ostatkiem sił. Ja jeszcze dałbym radę zrobić ze 20km, ale byłaby to jazda bardzo bolesna w tyłek. Cały dzień na horyzoncie majaczyły granatowe chmury, ale na szczęście nigdzie
Na dzisiejszą wycieczkę zabrałem ze sobą żonę. Zapowiedziała, że ma siły na setkę, ale lepiej, żebyśmy zaczęli od czegoś mniejszego. Wybór padł na pętlę mającą 62km. I dobrze, bo okazało się, że na obiad do knajpy dotoczyła się ostatkiem sił. Ja jeszcze dałbym radę zrobić ze 20km, ale byłaby to jazda bardzo bolesna w tyłek. Cały dzień na horyzoncie majaczyły granatowe chmury, ale na szczęście nigdzie
źródło: comment_1623525518WjtQQCGNqA0GoysbX6Wpai.jpg
Pobierz









Weekend spędziłem w Zamościu. Postanowiłem wykorzystać chwilę wolnego czasu, aby na pożyczonym rowerze zaliczyć niewielkie kółko po okolicy. Wyszło nieco ponad czterdzieści kilometrów. Jechało się bardzo przyjemnie, pomimo niemożebnego skwaru, lekkiego kaca i niedopompowanych kół. Kwadratów wpadło 37, co jak na mnie jest wynikiem całkiem dobrym. Wpadłem teraz na pomysł, aby połączyć Zamość i Stalową zielonymi kwadratami, ale biorąc pod uwagę, że póki co 100km jest
źródło: comment_1624295055dtw4I9FN3bC5GgG3L4CpRt.jpg
Pobierz