Moim zdaniem wojny powinny wyglądać tak, że elity po prostu dzwonią do siebie i umawiają się na telefon bez sprzętu bez niczego. Jeżeli ich jest tylko dwudziestu to oni wybierają dwudziestu, umawiają się poza Gdańskiem i siadają w samochody, jadą za nimi, tłumaczą w jakim miejscu czekają na nich. Wtedy wychodzą, spotykają się jeden na jeden i mówią bez sprzętu, bez niczego, jest nas dwudziestu, nas jest dwudziestu i wtedy oni mówią,
Czuć w powietrzu tą ekscytację, która była 4 lata temu. Wtedy też masa wykopków nie wierzyła, że coś się wydarzy i szła spać. Rano budzili się w innym świecie niedowierzając.
Historyczna dyskusja przed końcem świata. Komentarze pod tym wpisem zostaną wytłoczone na metalowych płytkach i wrzucone do skrzyni wykonanej ze stopu cyrkoniu, która zostanie zakopana pod ziemią na głębokości 500 metrów.
Wy serio myślicie, że w 21 wieku na świecie będzie wojna atomowa, że rakiety będą robić bum bum i nasza cywilizacja zginie? Walnijcie się w te puste łby i zacznijcie myśleć.
Wszystkie wpisy są inscenizowane. Przedstawiane rzeczy są wymysłem autorów. Wszelkie akcje są odgrywane według wcześniej przygotowanego scenariusza. Jest to fikcja.
źródło: 4a2cf245421961b4fe1535da686f508445104af6166cf3d17fa0ea4de65d90dd
Pobierz