Wybrałem się do matki (która była dla mnie najważniejsza i najlepsza z wszystkich w rodzinie) na grób. Postanowiłem dzisiaj pójść pieszo kilka ładnych km, tak czułem, tak zrobiłem.
To już dwa lata bez niej, bez najlepszego ziomka.
Płakać się już tak nie chcę, łzy już wylane... ale smutek i pustka pozostanie do końca moich dni.
Niestety, takie jest nasze życie.
To słowa banalne ale prawdziwe: kochajcie tych, których jeszcze macie przy sobie.
To już dwa lata bez niej, bez najlepszego ziomka.
Płakać się już tak nie chcę, łzy już wylane... ale smutek i pustka pozostanie do końca moich dni.
Niestety, takie jest nasze życie.
To słowa banalne ale prawdziwe: kochajcie tych, których jeszcze macie przy sobie.













#przegryw
11 28 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. 29 Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. 30 Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».
Mt 11,28-30