Zaległe z kiedyś kwadraty w totalnie płaskich, zalewowych terenach wokół Noteci i Kanału Noteckiego.
Generalnie planując trasę myślałem ze będzie więcej ujebu, bo jak kiedyś już byłem w tamtych rejonach to jeździłem nasiąkniętymi wodą trawiastymi ścieżkami pomiędzy łąkami. Tymczasem zaskoczył mnie zniszczony, bo zniszczony - ale jednak asfalt po środku niczego (picrel). Jednocześnie te ujeby które już się trafiły były fatalne. Na ten przykład wjechałem w las
Czaje sie na jakieś siodło i kierownice aero z aliexpress. Ktoś ma coś, mógłby polecić? Wiem, że kiera toseek polecana jest, ale który dokladnie model? Bezpieczne to? :d No i ktos ma jakies siodlo z ali? #szosa #rower
Od jakiegoś już czasu nie mogłem dojść, skąd bierze się rozbieżność na dwóch stronach: Statshunters i Squadrats. Wreszcie wczoraj analizując trasę jaką przejechałem, odkryłem przy stacji Augustówka przed Pilawą kwadrat, który niby jest zaliczony, ale jakby nie do końca. Wiem nawet, jak to się mogło stać. Chyba kiedyś dawno w pociągu włączyłem niechcący Stravę i ona zapisała mi trasę. Potem oczywiście ją skasowałem,
Wczoraj eksplorowałem #kwadraty na północnym - zachodzie w okolicach Płońska, a dziś dokładnie po przekątnej, czyli najpierw pociągiem Łowicz - Dęblin o 7:34 do Leokadii. Stacyjka położona dokładnie pośrodku niczego, podobnie jak wczorajszy Kałęczyn, nawet roweru żadnego przypiętego do barierki, nie mówiąc o parkingu dla samochodów. Czyli nawet do pracy nikt na tej stacyjce nie wsiada. Kierunek wybrałem dziś nieprzypadkowo, biorąc pod
Po ostatniej jeździe pogniewałem się na rower i rozbrat trwał całe dziesięć dni. W końcu moja absencja zaczęła budzić niepokój wśród (nielicznych) obserwujących, więc by uspokoić wszystkich postanowiłem gdzieś się ruszyć. Padło na okolice Płońska, bo od tamtej strony chciałem uzupełnić #kwadraty brakujące do powiększenia niebieskiego. Łoś nie przeżył, kierowca, nie wiem. Niebieski urus Max square: 58x58 (+1)
Zbierane były #kwadraty ale ten akurat nie został zebrany xD Wjeżdżam do lasu, nawigacja mówi "skręć w prawo", wtedy okazuje się, że ścieżka którą planowałem jechać nie istnieje i tylko została narysowana na OSM przez kleszcze. Ale nic to, rower na ramię, wbijam w krzaki, choć przydałaby się maczeta. Zasuwam, zasuwam, ale po jakichś stu metrach, żadne ślady ścieżki się nie ukazały. No to się wycofałem. O jakiś 1 metr
#rower: Jak pisałem zależało mi na mocnym zmodernizowaniu mojego TCR bo jeszcze na nim pojeżdżę. I taką ostatnią w zasadzie infantylną zachcianką było odnowienie karbonowych koszyków na bidony. Kupiłem je na amazonie ze trzy lata temu, nigdy mi się nie podobały ale wiecie jak jest, nic się nie psuje to po co poprawiać.
W końcu się zmobilizowałem i pomalowałem. Dam wam kilka zdjęć. 15 minut szlifowanie sztuka i trzy
Zaległe z kiedyś kwadraty w totalnie płaskich, zalewowych terenach wokół Noteci i Kanału Noteckiego.
Generalnie planując trasę myślałem ze będzie więcej ujebu, bo jak kiedyś już byłem w tamtych rejonach to jeździłem nasiąkniętymi wodą trawiastymi ścieżkami pomiędzy łąkami. Tymczasem zaskoczył mnie zniszczony, bo zniszczony - ale jednak asfalt po środku niczego (picrel). Jednocześnie te ujeby które już się trafiły były fatalne. Na ten przykład wjechałem w las
źródło: c4bg6XLcI-BioyOHrRHDiOF0svLnz9u4ueODaA9r3Fs-1155x2048
Pobierz