Przez wchodzący nowy ład w nowym roku, byłem na rozmowie z szefem w sprawie mojej wypłaty, gdzie mu oznajmiłem że w zaistniałej sytuacji trzeba porozmawiać o moim wynagrodzeniu. Rozmowy trwały dobre 30 minut ale w końcu udało mi się go przekonać że będę w stanie wziąć na klatę zredukowaną wypłatę o 30%. Powiedziałem, że w końcu mam odłożone pieniądze na dom, ale to się przesunie, firma jest dla mnie najważniejsza. Zresztą ja
Wreszcie ludzie zaczynają się szanować. Stare dziady z nastawieniem "ważne żeby robota była" odchodzą powoli do czorta. Przekonuje się o tym korpo, w którym pracuję, myśląc, iż samą wielkością firmy i rozpoznawalnością (inaczej: prestiżem) są w stanie zatrzymać specjalistów... Jeszcze 10-15 lat temu ludzie ustawiali się w kolejce, aby tu pracować. Po czasie okazywało się, iż wysokie zarobki (w porównaniu do sąsiednich firm) osiągalne są tylko dzięki pracującym weekendom. Ludzie godzili się
@Papf_: ale op napisał z punktu pracodawcy, że to pracodawca uważa, że pracować dla nich to zaszczyt dla ludzi, a nie sami ludzie, bo ludzie różnie pojmują pojęcie prestiżu np moja koleżanka pracuje w urzędzie miasta i uważa że to prestiżowe
Szukam pracy za granicą. Elektryk z doświadczeniem i uprawnieniami.
Oczekuję zarobków zgodnych z lokalnymi stawki i najważniejsze NIE CHCE MIESZKAĆ W BARAKU Z PATUSAMI ŻYWIĄCYMI SIĘ KRYSZTAŁEM I ZUPKAMI CHIŃSKIMI. Idealna opcją - sam szukam mieszkania z pomocą pracodawcy.
@machalsky: też ją widziałem, witam somsiada ( ͡°͜ʖ͡°) A tak serio, od prazu w lewo i niech szuka frajerów. Zawsze takie opisy traktuje jako plus, bo wiem żeby unikac.
27lat i wlasna chata, beka z podludzi co kiszą się u starych zamiast lecieć na swoje. Budowa zaczęta dziś, zlałem wodą, żeby strop związał bo w nocy ma być - 15 to legancko zwiąże. Jutro ostatnie wykończenia i się wprowadzam. A mówicie że w Polsce nie da się żyć ( ͡°͜ʖ͡°)
Wróciłem po dobie. Dzień na karetce noc w dyspozytorni. Nawet nie wiem co Wam napisać. Ludzie godzinami czekają na karetki (w całej Polsce), bo te są w kolejkach pod Sorami, które nie są przygotowane na napływ tak dużej ilości pacjentów z objawami covida. Ilość wezwań jest nieprawdopodobna. Do duszności u osób z covidem, do pacjentów z pełnymi objawami i dusznością, do osób w kwarantannie. Po każdym takim wyjeździe karetka jest wyłączona na
No to dojechaliśmy z @rozpa i @fenter do Triestu. Przez Budapeszt, Lublanę. Adriatyk to może nie jest Bałtyk, zapachu starej frytury niestety nie uświadczysz, więc jakoś tak nieswojsko, ale i tak super. Coś koło 1100km w 4 dni. Dziś jeszcze ostatni dzień ich odprowadzę do Klagenfurtu i potem ptaszyny niech radzą sobie same.
od nowego roku startujesz od 7:00 i kończysz o 20:00 (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง