Kiedy budowali meczety, milczałem – mamy przecież wolność wyznania. Kiedy wzywali do zabijania niewiernych, milczałem – mamy przecież wolność słowa. Kiedy wysadzali wieżowce, milczałem – to byli tylko chorzy ekstremiści. Kiedy wywołali zamieszki, milczałem – to wina systemu i błędnej polityki. Kiedy było ich tak dużo, że uzyskali większość w parlamencie, milczałem – mamy przecież demokrację. Kiedy wprowadzili w państwie prawo Szariatu, a moja żona została ukamienowana za brak chusty na głowie,

Howea





Musisz ważyć zyski i straty.
Np. jeśli nie przyjmiemy "imigrantów", jak wielką będziemy mieli stratę? :) No chyba niezbyt wielką. To decyzja na szczebli politycznym. Mówimy "nie" i koniec. Nawet jakby nas za to wywalili z Unii -- czego nie zrobią, bo to by przyspieszyło rozkład Unii -- nic wielkiego się nie stanie. Unia ma pewne plusy, ale ma też sporo minusów. Tragedii nie będzie.
Ty ze swojej strony musisz tylko