Śniło mi się, że jechałam autem. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że wszystko wokół pod kątem graficznym wyglada trochę jak gra - po kolei ładują się tekstury, zachowanie rzeczy wokół jest bardzo „matematyczne” itd. Zaraz potem trafiłam na zamykające się rogatki, ale moje auto nie miało hamulca i wjechałam prosto pod nadjeżdżający pociąg. Obudziłam się w momencie „śmierci”. W sumie to zawsze w takich snach budzę się w momentach „śmierci” -

konto usunięte




