Poszedłem do toalety na lotnisku, myję ręce i automatyczny dozownik do mydła nie działał. Idę do drugiego i działa, ale wypluł masę mydła, jakby się popsuł.
Podchodzi Brytyjczyk i próbuje użyć obu dozowników, ale z żadnego nie leciało mydło. Stwierdzamy, że musiało się popsuć. Zaczepiamy typa z obsługi, bo akurat tam wszedł i tłumaczymy sprawę.
Ten użył obu dozowników i z obu poleciało mydło, po czym patrzy na nas jak na idiotów...
Podchodzi Brytyjczyk i próbuje użyć obu dozowników, ale z żadnego nie leciało mydło. Stwierdzamy, że musiało się popsuć. Zaczepiamy typa z obsługi, bo akurat tam wszedł i tłumaczymy sprawę.
Ten użył obu dozowników i z obu poleciało mydło, po czym patrzy na nas jak na idiotów...





















Od razu było czuć zapach moczu, kobieta trzęsła się (widoczny pierwszy stopień hipotermii) i miała wyraźne problemy z chodzeniem. Zapytałem, czy wie, gdzie mieszka albo dokąd zmierza - zaprzeczyła. Nie miała telefonu, nie znała numerów do rodziny. Po chwili zaczęła
Pomagajcie dalej menelom i menelicom, powodzenia!