
Kamil Glik: Piłem wódkę z mety za 10 zł, dzisiaj jestem w Serie A

Imprezy zaczęły się szybko. Najpierw w piwnicach, suszarniach. Potem były dyskoteki, siedzenie na ławkach. Alkohol kupowaliśmy nielegalnie, w melinach. Na osiedlu były osoby, które przywoziły go z Czech, za 10 zł można było kupić pół litra wódki. Wystarczało na cztery–pięć osób. To była rozgrzewka..
z- 107
- #
- #
- #
- #
- #
- #








