Dlaczego nie był hospitalizowany po ataku w miejscu pracy? Wiem, że typ umowy to jakaś śmieciowa ale bez przesady… Chyba jak by przejechał się karetką służby i sąd bardziej pochylili by się nad sprawą. Teraz będzie, że nic się nie stało a u agresora w kraju to normalne i tak się załatwia spory, dostanie przeprosiny od sądu i odszkodowanie za opublikowanie wizerunku…

Frienzied


