Imo na Eurowizji jury powinno podawać publicznie więcej głosów niż tylko "12", bo to bardzo wyolbrzymia polityczność głosowania.
Oczywiście pewna polityka w tym głosowaniu występuje, np. Grecja wymienia się punktami z Cyprem, Skandynawia też na siebie lubi głosować itd. Ale każdy kraj daje punkty dwunastu krajom i nawet jak jakiś kraj da "12" innemu krajowi, to pozostałe 11 głosów jest uczciwe (nawet jak da dwa głosy polityczne, to wciąż 10 jest uczciwych).
@choochoomotherfucker: @Qersoui czas był głównie powodem. Jak było 10-15 krajów to bylo w miarę płynnie - caly konkurs nie ciągnął się do póżnych godzin nocnych, a jak zrobiło sie wiecej to podawanie wyników potrafiło trwać po 2h ponad. Bardzo sie przeciagalo, dlatego potem bylo podawanie 8-10-12 na takie budowanie emocji, ale finalnie podają juz tylko 12, bo doszła tez faza podawania osobno pkt od widowni.
@OstatniZnak: bardziej teraz mnie zastanawia u kogo Bułgaria podskoczyła u jury względem półfinału, a finałem skoro w finale zajęła 1 miejsce, a tutaj 5
Zrozumiałbym, że się nie wyrobili, jakby Serbia miała zajebiście dużo rekwizytów, tam za wiele nie trzeba stawiać, żeby przerwę na popatrzenie na widzów zrobić xD #eurowizja
Oczywiście pewna polityka w tym głosowaniu występuje, np. Grecja wymienia się punktami z Cyprem, Skandynawia też na siebie lubi głosować itd. Ale każdy kraj daje punkty dwunastu krajom i nawet jak jakiś kraj da "12" innemu krajowi, to pozostałe 11 głosów jest uczciwe (nawet jak da dwa głosy polityczne, to wciąż 10 jest uczciwych).
Czy to wyolbrzymia polityczność