Z jednej strony dobrze, że nie tłumi emocji i może dla niej to będzie katharsis, z drugiej strony jeżeli przyjeżdża na szlem bez wielkich oczekiwań, po pierwszym problematycznym meczu się rozkleja, bo coś wyszło, gdzie z taką gablotą powinna traktować to jako rozgrzewkę, to chyba trzeba się zastanowić czy jest jeszcze sens współpracy z pewną osobą i czy po prostu nie warto by było zmienić najbliższego otoczenia zamiast się murować i rozwijać
Raczej jest git, poczuła ból, przerwa zapobiegawczo, chwilę odpoczęła, trochę stopę ustabilizowano, dogra gema i podczas przerwy stopa dojdzie do siebie #tenis
@Fadion: wiesz, brak oczekiwań, a przegrana w pierwszej rundzie jako obrońca tytułu, to 2 różne sprawy.