Żartem jest to, jakie szanse zostały komu nadane i nienadane oraz w jak niesprawiedliwy sposób rozłożone. To, że mając świadomość tego, co nieodwracalne, co nie było od ciebie nawet zależne, jedyne co ci zostaje, to z tym żyć. Ta tortura w postaci wszczepienia się do mózgu świadomości tych zależności.
Życie zaistniało chyba tylko po to, aby pokazać swój nieosiągalny potencjał. Pokazywać codziennie czym mogło być, ale czym nie jest oraz
@telegazeciarz: Skoro się pojawiliśmy to masz już jeden dowód na to że istnienie jest możliwe. Istnieje wieczność, a ta konkretna świadomość pojawia się w niej tylko jeden raz? Nie sądzisz, że to dziwne? Ciało, w tym mózg dynamicznie się zmienia, a świadomość powiązana z tym ciałem jest stała, więc zapewne istnieje jakaś stała we wszechświecie odpowiedzialna za tą konkretnie świadomość. Coś jak stała PI w matematyce.
@jacekparowka: ja lubię dobrze jeść, komfortowo mieszkać, ubierać się w ładne/wygodne/czyste/nowe ciuchy, latać na wakacje w ciekawe miejsca, mieć opiekę medyczną na wysokim poziomie. To wszystko mam za pieniądze. A pieniądze mam z pracy. Czy to niewolnictwo? Nie, to mój wybór, mogłabym wybrać bycie ciężarem dla innych albo zdychanie pod płotem. Czy lubię pracę? Nieszczególnie, ale lubię poczucie kompetencji przekładające się na godziwe zarobki.