Eh.. Jutro jadę na pogrzeb babci z którą nie dane było mi się pożegnać, która mnie wychowała, chodziłem z nią nad rzekę w lesie puszczać łódki z łupinek orzechów albo pudełek zapałkach, która mnie wszystkiego uczyła, która ukrywała mnie przed rodzicami jak bałem się chodzić do szkoły bo mnie gnębili, z którą chodziłem do sklepu na wsi i kupowaliśmy snaki orzechowe, które uwielbialiśmy, która nauczyła mnie gotować, szanować wszystkich, która mnie nigdy

bartorex22

















