Dawno nie byłem na Smrk, więc postanowiliśmy odwiedzić go większą grupą. Niestety nie do końca było to przemyślane, bo część spowodowała spore korki na ścieżkach :)
Statystyki:
Dystans: 46 km Przewyższenia: 1,076m Czas: ◷03:44:33 Średnie tempo: 4:56 min/km Średnia prędkość: 12,16 km/h Kalorie: 5115 kcal
Niech mi ktoś z #bieganie w #wroclaw powie jak jutro dojechać na 10 rano na Kruczą i później wydostać się stamtąd nie rozjeżdżając po drodze żadnego popaprańca biegającego po asfalcie?
@Diabl0: podziwiam takich ludzi jak ty, zamiast pójść położyć się spać czy przygotować to wylewasz tu swoje żale, które niczego nie zmienią ;) wyluzuj trochę
Srebrna góra na luziku i bez spinki, z dużą ilością piwa i pizzy :)
Przy okazji z ciekawości przetestowałem Specialized TURBO LEVO FSR COMP CE 6FATTIE i już wiem co sobie kupię na 40 urodziny :)
Może na zjazdach jest dziwnie (istny czołg chwilami ciężki do opanowania) ale opony 27+ i 140mm skoku po przyzwyczajeniu dają się przekonać do siebie. Jedynie geometria mogła by być bardziej progresywna
Kuźwa... 6 rano a ja muszę zasuwać do sklepu po klucz, bo serwis tak mocno dokręcił pedały że skręciłem inbusa próbując je wczoraj odkręcić i przełożyć do innego roweru. A za godzinę kolejny wyjazd na #rower
@Diabl0: Skubaniec... nawet z kluczem musiałem użyć przedłużki aby odkręcić ten cholerny pedał... Ja nie wiem czym on go dokręcał, ale na pewno nie było to zalecane 25 Nm...
@pietryna123: osad z docierających się klocków i tarcz - swoją drogą niefajne uczucie gdy dopiero na zjeździe uświadamiasz sobie że nie masz dotartych hamulców i ledwo jesteś w stanie przyhamować...
Uwaga - znowu banda spoconych suchoklatesów z plastikowymi kubkami, plastikowymi koszulkami i plastikowymi butami będzie blokowała #wroclaw ganiając jak #zwierzeta z wścieklizną po asfaltowych ulicach...
Przygotujcie się na paraliż miasta i utrudnienia w powrocie z aktywnego weekendu dla dobra tego promila które uważa że bieganie po twardym asfalcie w smogu i przy okazji utrudnianie życia całej reszcie to idealna zdrowa aktywność...
@fishery: mnie #!$%@? masa krytyczna i utrudnia mi prace, dojazd do domu utrudnia mi manifestacja onr/lewakow/jezusa/rozowychpanow (niepotrzebne skreslic), #!$%@? mnie komunikacja miejska, przeszkadzaja mi tlumy na koncertach ktore rozlaza sie i cale mpk zapchane itd itd... Chlopie zyjesz w miescie z calym dobrem inwentarza. Czasem leci maraton, czasem jezdza rowerzysci, czasem trafi sie jakas blokada emerytow. Gdybym mial wylewac zolc i tluc glowa w sciane z powodu takich rzeczy, to juz
Dzisiaj Gentelman's Enduro Club zawitał na Kouty trochę się polansować, popodrywać okoliczne dziewoje, skosztować lokalnego piwa, i od czasu do czasu przejechać się błotnistymi ścieżkami ;)
Szybki spontaniczny urlop w Dolomitach. Niestety okazało się że Cortina to mało przyjazne miejsce dla zwolenników MTB w wydaniu bardziej Enduro niż XC - długie, nużące podjazdy (często asfaltowe albo wręcz wypychy), mały wybór i słabe oznakowanie tras, zjazdy szutrowymi drogami wysypanymi jakimś tłuczniem na którym nie ma praktycznie żadnej przyczepności. Na 4 trasy zaledwie jeden ~3km odcinek podchodzący pod singla,
Jako że dawno nie jeździłem XC to niedziela spędzona w Izerach... Jednak taka jazda to nie dla mnie - nie rozumiem po co wjeżdżać na górę jak nie czeka tam zajebisty zjazd - na 72km jazdy zaledwie dwa razy warto było opuścić siodło :P Dobrze że przynajmniej towarzystwo dopisało i udało się też załapać na naleśniki w chatce górzystów :)
Kouty zaliczone. Masa mega zjazdów, świetna pogoda (mimo prognoz) i świetna zabawa. A do tego trochę gleb (nowy FF nosi już dumne ślady użycia zgodnego z przeznaczeniem) oraz wywalona uszczelka w Rebie. Ale i tak było warto.
Pierwszy raz na czarnym spotkałem granice gdzie mój poczciwy Nerve z 120mm skoku nie wyratował mnie z opresji - metrowy drop na przednie koło przerósł jego możliwości :/ Czas pomyśleć
Dawno nie byłem na Smrk, więc postanowiliśmy odwiedzić go większą grupą. Niestety nie do końca było to przemyślane, bo część spowodowała spore korki na ścieżkach :)
Statystyki:
Dystans: 46 km
Przewyższenia: 1,076m
Czas: ◷03:44:33
Średnie tempo: 4:56 min/km
Średnia prędkość: 12,16 km/h
Kalorie: 5115 kcal
W tym tygodniu to już 319km!
#rowerowyrownik #ruszwroclaw
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
źródło: comment_8vp0bNpyGPXegJh0R0siZB4IHSESUYUs.jpg
Pobierz