Hej, 2 tygodnie temu mieszkanie cudownej rodzince z naszego miasta spaliło się mieszkanie. To złoci ludzie są, aktywnie wspomagający między innymi Widzialną Rękę w Piotrkowie Trybunalskim, dlatego postanowiłam puścić ten post w świat. Jedną z ocalałych po pożarze rzeczy jest koszulka z autografem Artura Jędrzejczyka oraz autografami całej drużyny, którą pan Kamil wygrał na innej aukcji charytatywnej. Koszulka co prawda przeszła spalenizną, ale być może kogoś ucieszyłaby taka zahartowana w bojach pamiątka
DeguTheRogue



Co do kursów gotowania w Warszawie to szukałbym w Masali / Składzie Bananów, wegańskimi akurat się nie interesowałem ale wiem że w pozostałych trzymają poziom.
Natomiast dla mojej różowej (która nie je mięsa od 20 lat) największym game changerem była soyabella - automat do przygotowywania mleka sojowego (oraz innych). Mleka roślinne dostępne w sklepie, nawet te najtańsze są potwornie drogie w porównaniu do mleka przygotowanego samemu. Jeżeli siostra faktycznie wiąże przyszłośc z weganizmem to na pewno coś takiego nie tylko jej się przyda ale będzie w regularnym użyciu. Można też dorzucić formę do Tofu, bo z mleka tofu robi się banalnie. Albo praskę, bo też się przydaje później.
Z książek różowej (od najfajniejszych