Ostatni rok był dla mnie dziwny, z jednej strony strasznie ciężki/obciążający psychicznie, a z drugiej strony dał mi dużo dobrych wspomnień. Nieraz nie było mi łatwo, nieraz coś stało na drodze, ale mogę powiedzieć, że dałem radę. Nie znalazłem dalej żadnego gruntu pod nogami, wszystko robię na p---ę i bujam w obłokach, ale naprawdę nie wiem co bym mógł teraz robić. Nie wiem, po prostu. Zaraz skończę liceum, nie chcę iść na

DeathMelepeta








