@EWENEMENTINOR: mieli się rozebrać do basenu i gadać o jakiś rzeczach a zrobili to żeby ktoś nie miał sprzętu do podsłuchiwania Wardęga mówi że jednak nagranie istnieje
@LuckyLuciano: no tak później mogło mu to usiąść na psyche ale w czasie rozmowy pewnie Wardęga się tego nie obawiał bo w zasadzie ten kawałek mógł być wyrwany z kontekstu
Pewien człowiek mieszkający w Bułgarii miał prostą pracę, oprowadzał ludzi po mieście. Niestety pewnego dnia zdarzył się wypadek i posłał jednego z uczestników wycieczki prosto pod koła nadciągającej ciężarówki. Odbył się proces. Wyrok - kara śmierci na krześle.
Kat pyta: jakieś ostatnie życzenia? Skazany odpowiada: tak, poproszę banana.
Nieszczęśnik dostał banana, zjadł go i czeka. Gdy kat to zauważył, przeciągnął dźwignię, ale nic się nie stało.
— Tak, tak, — ryknął Plus, pożerając sardynkę — wszyscy będziemy gnili, jak te moje ogórki w zeszłym roku, — a ty, Idzi, jak dobrze pójdzie — rozpoczniesz tę czynność już za trzy, cztery dni. — Tak, tak, — chiromancja nie pomoże — trachniesz sobie w gębę aż miło, — połkniesz ołowianą pigułkę.