— Tak, tak, — ryknął Plus, pożerając sardynkę — wszyscy będziemy gnili, jak te moje ogórki w zeszłym roku, — a ty, Idzi, jak dobrze pójdzie — rozpoczniesz tę czynność już za trzy, cztery dni. — Tak, tak, — chiromancja nie pomoże — trachniesz sobie w gębę aż miło, — połkniesz ołowianą pigułkę.