Khmerki są bardzo rodzinne jak mawia Klapek. Z jednej strony tupią nóżkami, bo trzeba zasponsorować naprawdę motorynki kuzynowi siódmej wody po kisielu. Z drugiej nie mają problemu, żeby zostawić swoje dziecko obcemu facetowi na miesiąc rok temu.
Są rodzinne, są plemienne, ale expat alkoholik nie jest częścią tego plemienia, rodziny. Podobnie dziecko, które zostało pokalane klapkowymi genami. Mieszańcy nie są uznawani za część plemienia, mogą co najwyżej być kotwicą do lepszego świata, ale w przypadku Dżunku to ona jest najgorszym rodzajem mieszańca, takim bez obywatelstwa kraju zachodniego, nie ma więc pewnie nadziei na wyciśnięcie pieniądza.
@Quidditas to bardzo proste jak odróżnić co dla kogo. Jak wygląda znośnie to dla psów, jak wygląda jak by pijany knur narzygał to znaczy że Adam dla siebie pysznie i zdrowo pichci.
Łysego czeka głęboka depresja w tej dziurze. Dzisiejszy gniot w całości przechodzony dokoła altanki i samo narzekanie. Biedny, nie ma nawet gdzie pojeździć w lewo i w prawo.
@Cyclonus: Depresję to on raczej ma już od dawna. Ostatnie lata to u niego tylko stopniowa izolacja. Najpierw gnił w willi z basenem, teraz gnije w willi na bagnach. To znaczy altance ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Klapek jakiś czas temu mówił, że jak Cukrowa dorośnie, to bedzie miał łatwiej, bo będzie mógł na nią kupować, czy wynajmować nieruchomości.
Bardzo na to liczę. Tak samo jak na to, że po takich zabiegach Twaróg przypomni sobie o matczynej miłości do dziecka i jej nowych posiadłości. A klapek zostanie z ręką w nocniku.
Dla mnie ostatnio najważniejszym wydarzeniem w uniwersum jest zyskiwanie samoświadomości przez Niemowę na żetony.
Łysy dwoi się i troi, żeby wyjść na zamożnego latyfundystę, a prosta Khmerka zezłomowała go jednym zdaniem. Widać, że coraz gorzej znosi Lucjana i jego patoznajomych. Z niecierpliwością czekam, aż pogoni całą tą bandę z JEJ działki i altanki. :)
Mumin jest naprawdę upośledzony. Zadawanie mu jakichkolwiek pytań na lajcie nie ma sensu. Albo nie zrozumie, albo nie potrafi poprawnie przeczytać, albo odpowie tak, że sam nie wie co powiedział, nie mówiąc o innych. A najczęściej wszystko naraz.
@Cyclonus: to jest wysoce prawdopodobne (tzn. jej rodzina płaci, bo ta kobieta to przegryw).
tzw. trzy nogi (finansowe) ropucha - to co wykradnie Grazynkom (wlacznie z wlasnom madkom), alimenty od rodziny tego dziecka i kieszonkowe od Houssmana.
Pan Marcin nie powinien rezygnować z tak rentownego biznesu jak Zło Kafe.
Jesli nie ma funduszy, by spłacić wspólniczkę, to może warto uruchomić procedurę crowdfundingową. Z pewnością znajdzie sie sporo osób, które chętnie zainwestują w pewny biznes.
Wy też na urodziny dziecka zamiast kupić wcześniej taki prezent jaki sobie wymarzyło, idzienie na ostatnią chwilę do sklepu wszystko za 5 złotych wybrać byle goowno?
@Cyclonus: Ten syf na kuchni, zapocony ropuch, brudne szmaty wszędzie, zapchlone kotki leżące na półkach z naczyniami, myszy i wszędobylskie robactwo... To jak 6 w Totka.
Tak się zastanawiam jak się skończy przygoda wielkiego latyfundysty w kraju trzeciego świata.
Ten jego "zakup" ziemi i budowa altanki to przedsięwzięcia patykiem na wodzie pisane. Coś czuje, że jeszcze będzie z tego wielki płacz jak wbije tam rodzinka Srejle, Pieczarkę wywalą za płot, a psy zjedzą.
@Cyclonus: mogę się założyć, że on nawet tam się nie przeprowadzi, coraz częściej mówi, że będzie wynajmować tanie mieszkanie w się ryp (taka dziura) aby w nim mieszkać w porze deszczowej ¯\(ツ)/¯
Z jednej strony tupią nóżkami, bo trzeba zasponsorować naprawdę motorynki kuzynowi siódmej wody po kisielu.
Z drugiej nie mają problemu, żeby zostawić swoje dziecko obcemu facetowi na miesiąc rok temu.
#raportzpanstwasrodka