Elo Mirki. Zachciało mi się kupić pieczątkę. Odwalam jakiś szajs by ładnie wyglądało. Przechodzę do płatności. I tutaj mój problem. Nigdy nie miałem paypal a oni chcieli z tej stronki. Dobra przerzuciło mnie na płatności paypal. Wybrałem opcję rejestracji i przy okazji płatność. W momencie kiedy kliknąłem dalej. Mrygnęła mi stronka i pojawił się komunikat
Przepraszamy, ale nie mogliśmy zrealizować transakcji przy użyciu wybranej > karty: SuperCard x-xxxx. Oto przyczyna: została odrzucona przez wystawcę karty.
Nic, pomyślałem że błąd. Powtórzyłem czynność. Ponownie pojawił się komunikat. Co do licha. Sprawdzam stan konta bankowego. Okazało się ze wyssało mi hajsy dwa razy za to samo.
@Creativ21: Nie akceptuje płatności BEZ kodu CVV/CVC. PayPal pierwszą transakcję weryfikacją robi z tym kodem. Następna, właściwa płatność, odbywa się już bez niego. Masz dwa razy pobranego 1$ bo dwa razy próbowałeś dodać kartę. Nie od dziś wiadomo, że karty z Pekao nie lubią się z PayPalem, więc nie tylko Ty masz ten problem. Możesz kontaktować się z Pekao, ale otrzymasz jedną odpowiedź: ze względów bezpieczeństwa nie akceptujemy takich transakcji.
W 2015 roku latem byłem na spacerze. Mirek miał chyba wtedy miesiąc wolny od przedszkola, więc pewnego dnia poszliśmy pograć w piłkę, bo ja bardzo lubię i umiem, ale w 1996 roku chłopaki z boiska zabronili mi grać, więc teraz na chwilę do tego wróciłem i ograłem dziecko, było bardzo fajnie. Dzień był ciepły, a Mirek chciał coś słodkiego do picia, to mu wytłumaczyłem, że mam wodę i jakby naprawdę chciało mu się pić, to by się napił wody, na co on mi wytłumaczył, że nie ma nastroju na wodę, więc powiedziałem mu, zgodnie z prawdą, że to bez różnicy, bo i tak nie mam przy sobie pieniędzy. W ogóle nie mieściło mu się w głowie, że ja, jakby nie patrzeć, dorosła osoba, nie mam pieniędzy i nie mogę sobie kupować wszystkiego co sobie wymyślę, więc mu wytłumaczyłem, że poszedłem do parku grać w piłkę i mi do tego nie są potrzebne żadne pieniądze, że je biorę jak idę na zakupy albo do restauracji i że w ogóle wszystkie najważniejsze rzeczy w życiu są przecież z grubsza za darmo i że pewnie telefonu też bym nie wziął, ale muszę, bo może zdarzyć się jakiś wypadek i to by był nagły wypadek i trzeba dzwonić wtedy na pogotowie i potem by mnie wszyscy pytali, czemu nie miałem telefonu. Mirek próbował argumentować, że chęć na coś słodkiego do picia też jest nagłym wypadkiem, ja mu na to wytłumaczyłem, że nie. I tak sobie dyskutowaliśmy, a bardzo lubię z nim rozmawiać, bo nie używa slangu. Nie mówi na przykład muza, tylko muzyka, nie mówi pieseł, tylko pies, nie mówi bierę, tylko biorę, nie mówi, że jest piąteczek, tylko że jest normalnie piątek ani nie mówi, że co te ptaki, to on nawet nie i gdyby umiał pisać pewnie mógłby spokojnie publikować teksty na poziomie co najmniej Onetu, zostać tam dziennikarzem i wypowiadać się na przykład na temat samochodów: A ten jest najszybszy, wiesz? A wiesz, który jest po nim najszybszy? Ten, wiesz? A ten dostałem od taty, wiesz? Ten też jest szybki, wiesz? Pokażę ci jaki ten jest szybki, ale musisz patrzeć, wiesz? Potem daliby jakiś nagłówek
Wiesz, który jest najszybszy?
[Tutaj jakieś fajne foto]
i myślę, że spokojnie by to mogło przejść. Nie wiedziałem na ile informacje, które mu przekazywałem do niego dotarły, bo mógł się trochę pogubić jak mówiłem o podatkach, umowach o dzieło, o zlecenie i o pracę, maszynach czasu i moim straconym dzieciństwie, ale już następnego dnia okazało się całkiem sporo. Szliśmy znowu do parku i podbiegł do nas jakiś pan pijak albo pan bezdomny i spytał tekstem takim "panie inżynierze", czy go poratuję złotówką, na co ja już otwieram usta, ale nic nie zdążyłem powiedzieć, bo Mirek zrobił to za mnie:
#humorobrazkowy #heheszki #takbylo
źródło: comment_PQHCK1EIYEUrXhB1Y2nk75Gx2qZlDE13.jpg
Pobierz