Lata 2000-2002. Przesiadywalem w kafejkach, które wyrastaly jak grzyby po deszczu. Czasy boomu na internet. Poznałem wtedy mnóstwo dup na czatach. Wp, Interia, Onet, pokoje roiły się od ludzi. Z jedną udało mi się stworzyć związek na odległość. Trwało to może w sumie z 9 miesięcy. Miała nick Shakira. Taka fajna, słodka blondyna. Były mejle, telefony (dzwoniłem do niej z budki na stacjonarny bo nie miałem komórki. Pamiętam że karta TP miała

konto usunięte














