Przypomniało mi się pewne coolstory :D Otóż kiedy byłem jeszcze młody i przystojny to szliśmy z bratem przez bazar w naszej rodzinnej mieścinie. Bywały tam najróżniejsze rzeczy. Od pełnego kitu, że szpachlą nie ogarniesz po perełki. No i właśnie wtedy wypatrzyłem jedną z nich... - Brat stój! Patrz co znalazłem... - Co takie... Czy to jest... - Tak. - To niemożliwe... - A jednak. - Człowieku man ja
@Blein: Jak byłem mały (jeszcze lata 90) były modne takie kolorowe dresy. Mama kupiła mi jeden na krakowskim kleparzu, był marki Daidas, wzór liter i logo Adidasa oczywiście. ( ͡°͜ʖ͡°)( ͡°ʖ̯͡°)
Komentarz usunięty przez autora