Przed wojną dużo oglądałem Bartosiaka i innych. Myślę dam szansę i dla Sykulskiego, pierwsza myśl: kilka argumentów trafnych i nawet to co mówił trafiało do mnie. Ale później zagłębiając się w jego treści taki był wysryw ruskiej propagandy że nie dało się słuchać. Teraz już nie słucham jego odklejonych wizji.
@adrian_ru: u mnie to samo tez natrafiłem na sykula przed wojna. I po pierwszym filmiku pojawił mi się znak zapytania, bo gość dziwnie chwalił rosje, a jechał po europie. Widać było w jego głosie jakiś dziwny zachwyt dla tego kraju i wgl to, że ten kraj mu imponuje. Chociaz pomysł o stworzeniu polskiej szkoly geopolitycznej akurat był dobry. Pomysleć, że gość ma order od kaczora i był w jakieś tam
@AnonimoweMirkoWyznania: W ogóle to wszyscy ludzie tak mają, że wolą porażki pozostawiać w zewnętrznej sferze poczucia umiejscowienia kontroli a sukcesy przypisywać swoim staraniom.
@AnonimoweMirkoWyznania: Kiedyś tak. U mnie w domu był problem z porażką, bo zawsze się trzeba było obsłuchać, więc nauczyłem się zamiatać wszystko pod dywan, ukrywać, radzić sobie samemu. W dorosłym życiu się oduczylem.
Kobieta mając 102 lata widzi pierwszy raz swoje nagranie gdy tańczy w czasach swojej młodości.