Przykładowo mam na roku taką laskę, co n--------a jak to jej źle bo musi się sądzić z ojcem o alimenty (ma zasądzone 450 zł ale gdzie tam, ona musi mieć 1000 zł), że na nic jej nie stać, że nie ma pieniędzy, ale jak kupuje kosmetyki to tylko te z najwyższej półki, na zajęcia do autobusu nie wsiądzie bo ona musi jechać SWOIM AUTEM (podkreślam SWOIM bo
@mmichalus: żeby Ciebie bardziej w-----ć to Ci powiem jeszcze, że ALIMENTY NIE WLICZAJĄ SIĘ DOCHODU w stypendium !!!! To mnie rozpeirdoliło. Jak ktoś ma rozwiedzionych rodziców i jest "przypisany" do matki to najczęściej ma na papierze dochód 0 lub kilka stówek, a stary płaci po 500 czy 1000 zł na głowę.
Kumpel wynajął mieszkanie (stare, austriackie budownictwo) studentom. Po miesiącu dzwoni do niego sąsiadka i mówi, że coś niepokojącego w piwnicy się dzieje. Kolega pojechał sprawdzić. Patrzy, a tam jakiś dwóch kolesi leży na materacach. Okazało się, że
Słuchajcie niedługo planujemy z moim różowym paskiem ślub. W związku z tym wybieramy świadków. Moja żona wybrała dobrą znajomą na świadkową. Minus jest taki, że świadkowa nie jest zbyt atrakcyjna, takie 4/10. Koleżanka się zgodziła ale stawia warunek, że musimy jej sfinansować sukienkę bo to nasz ślub. Czaicie? Ona twierdzi, że to normalne bo przecież nigdzie indziej nie pójdzie w tej sukience. Następnym razem jak będę gdzieś szedł na ślub to wyślę
@book_thief: i gdzie tu odpowiedź na pytanie? Zdjęcie z amerykańskiego wesela, super odpowiedź. Amerykanie sobie wymyślili druhny czyli świadków ale w liczbie mnogiej tylko dlatego, że oni zawsze mają "best friends".
Zbliża się dziesiąty, więc trzeba było ZUS opłacić. Kolejne ciężkie stówki poszły, no ale czego się nie robi dla przyszłości. Jak dla mnie to składki mogłyby być nawet większe, przynajmniej miałbym wyższą emeryturę na starość.
@Oryginalny_nikt: Gdyby ten system faktycznie się bilansował to rzeczywiście opłacałoby się za młodu nawet większe składki płacić. Niestety system jest bankrutem i nie ma co liczyć na jakieś pieniądze z niego.
@Oryginalny_nikt: Wiem ale mówię to przy okazji. Co najśmieszniejsze gdyby ten system od początku był skonstruowany jak obecnie to byłaby duża szansa, że by się bilansował. Dziura w ZUS wynika z nieskorelowanych ze składką obecnych świadczeń. Krótko mówiąc - obecnie świadczenia są niewspółmierne do wpłaconych składek przez obecnych emerytów.
@Oryginalny_nikt: Tak, nawet z taką armią. Obsługa całego ZUS to jest jakieś 4 mld rocznie.
Pamiętaj, że ZUS to nie tylko emerytury (i to najśmieszniejsze, że większość składki to nie jest część emerytalna !). ZUS to również chorobowe, wypadkowe, rentowe no i emerytury. Myślę, że znacznie bardziej czasochłonne są zagadnienia właśnie związane z rentami, chorobami i wypadkami niż sama emerytura - gdyż na tą jak wiadomo raczej przechodzi się raz
@Oryginalny_nikt: docelowo to o czym mowisz to na pewno prawda natomiast w latach 90 byla okazja do zbilansowania systemu. Ciezar ekonomiczny na utrzymaniu emerytow powinien lezec na budzecie a nie na zus. Zus to tylko operator srodkow i zawsze powinien sie bilansowac a wrecz miec nadwyzki. Mysle ze nawet dzisiaj moznaby bylo wprowadzic taki system gdzie laczna kwota emerytury i zasilku wyrownujacego dawalaby taka sama wartosc przychodow.
Zadzwoniłam do dziewczyny na której ślubie miałam być druhną, ale ona chciała, żebym zapłaciła za swoją suknię, a przeciez mi potem będzie niepotrzebna. Wyszło na to, że jestem skąpa i w ogóle jej nie rozumiem i jak nie chcę płacić to mogę nie przyjeżdżać.