@rozdartapyta: Ja mam patusów nad sobą co specjalnie walą po suficie i rurach jak wejdę do pokoju, nad którym mieszkają. Doprowadziło to do tego że nie korzystam z połowy mieszksnia nad którą mieszkają od 7 lat i chodzę w słuchawkach dousznych 24/7 z odpalonym białym szumem w tle. Izoluje się od świata w ten sposób, nawet wychodząc na dwór.
@Barachloop na twoim miejscu spakowałbym się w plecak i wypyerdolił do jakiegoś pięknego przyjaznego kraju jak Kostaryka, czy Tajlandia. Tutaj to cię czeka tylko wegetacja a taka zmiana dobrze ci zrobi
@Barachloop Wtedy moje życie będzie już całkowicie puste i jałowe. Mam z nimi dobry kontakt, w każdy wolny weekend przyjeżdżam do nich i ciągle jestesmy w kontakcie. Tylko od nich zaznałem miłości w życiu.
Na razie są w dobrym zdrowiu, ale boję się kiedy jednego z nich zabraknie. Ale paradoksalnie wtedy moje starokawalerstwo okaże się zaleta - będę mógł bez żadnych zobowiązań wrócić do domu rodzinnego by się rodzicem zająć....
@prawiczek92: zdziwiłbyś się 99% ludzi ma innych w dupie za życia i po( może z wyjątkiem relacji rodzic- dziecko) i szybko zapominają. Dla innych jesteś tylko NPC-tem w ich życiu.