Codziennie (w miarę możliwości) wrzucam dowcip, pochodzący z książki, w której zebrano żarty społeczno-polityczne z lat 1944-1982. Jedne są zabawne, inne suche, jakaś część po prostu smutna. Nie pomijam żadnego, niezależnie, do której z wymienionych wyżej grup należy i czy mi się podoba, czy wręcz przeciwnie.
Zgodnie z życzeniem, wołam Szanownych Państwa (jeśli kogoś dodałem do listy przez pomyłkę albo ktoś z Państwa nie ma już ochoty bycia wołanym, proszę o informację; istnieje też możliwość, że niechcący dodałem do listy dwukrotnie, w takim, pożałowania godnym przypadku, także proszę o tak zwany, cynk). No właśnie, w kwestii wołania, zgodzą się Państwo, że ostatnie wołania można rozpatrywać tylko jako okres błędów i wypaczeń. Teraz może w mniejszych grupach, to zawsze
@Rafaello91: Ten serial powinni skończyć na 1 skoku i tyle. Oglądam bo ciekawi mnie zakończenie, ale wydaje mi się, że skończy się tak, że w banku wszyscy zginą i EL PROFESOR zostanie sam.
Tutaj plusy dla Pana Dziennikarza, który od prawie dwóch godzin, mimo, iż nic się nie dzieje, jest w stanie rzucać ciekawymi anegdotami nie wyciągając przy tym rzeczy z drive to survive. Legenda komentatorstwa w tym kraju. #f1
Codziennie (w miarę możliwości) wrzucam dowcip, pochodzący z książki, w której zebrano żarty społeczno-polityczne z lat 1944-1982. Jedne są zabawne, inne suche, jakaś część po prostu smutna. Nie pomijam żadnego, niezależnie, do której z wymienionych wyżej grup należy i czy mi się podoba, czy wręcz przeciwnie.
źródło: comment_1631202356MGGPhHnpoV0fwDloG1eWGe.jpg
Pobierz