Bardzo udany weekend rowerowy. W sobotę z kolegami z stravy i @MOrtal84 objechaliśmy klasyki w okolicach Alwerni a dzisiaj w podobnym towarzystwie zdobyliśmy zaporę w Porąbce.
Z @Arczi-S i kolegami ze Stravy poskakać po hopkach w okolicach Alwerni. Wbrew prognozom było jednak sporo słońca przez większość dnia. A jutro to już w ogóle ma być wiosna :)
Pojechałem (z kim lista poniżej) do Katowic na sobotni piknik połączony ze zwiedzaniem okolicy. Atrakcji sporo bo w Jaworznie z ekipą sprawdziliśmy jak sprawnie można poruszać się po ścieżkach rowerowych oraz rondzie holenderskim – kawał dobrej infrastruktury rowerowej robi się w Jaworznie. Do Trójkąta Trzech Cesarzy nie dojeżdżamy ale zamiast tego zaliczamy Spodek i rondo w Katowicach. Na drugim końcu miasta stołujemy się w McD – kanapkę na
Zbiórka o 8.45 tam gdzie zazwyczaj. Stawiają się @byczys, @Arczi-S, @atizylak i kilka minut spóźniony @Limon2g, który przybywa na swoim zabytkowym vintydżu. Ruszamy w kierunku Wygiełzowa i Płazy. Po zjeździe z tej ostatniej robimy chwilę przerwy w Bolęcinie, a już parę km dalej spotykamy #rowerowykrakow w składzie: @metaxy, @bynon,
Lecimy w sobotę ~200km #krakow - #katowice przez Trójkąt Trzech Cesarzy, przerwa "restauracyjna" w katowickim McD, potem Nikiszowiec i powrót do Krk. Trasa (mogą być jeszcze jakieś delikatne korekty) tutaj: https://www.strava.com/routes/11547199 - ustawiona godzina startu na 8 rano z Placu Centralnego. #szosa, tempo średnie 25km/h. Bez zaginania, bez spiny, ale te 25km/h na kole trzeba robić, bo dzień krótki. Pogoda ma być spoko, do 10
Nie mogłem zacząć nowego roku inaczej niż klasykiem. Były więc dwie zapory, drożdżówka w Międzybrodziu i Przegibek. I tego ostatniego mi najbardziej brakowało.
I jeszcze wrzucę tu sobie podsumowanie "setek" z 2017: - 74 x 100 km
Wyskoczyłem pokręcić się po okolicy.
Statystyki:
Dystans: