Mam taką rozkmine. Jak to jest, że od tylu lat (i mnie prawie 20lat) człowiek jak grał w setki różnych gier o po paru godzinach lub dniach potrafił stwierdzić czy dana gra jest spoko (np diablo 2) czy słaba (jakaś gra z marketu za 2 zł). A ten pajac się rozpuszcza nad jakąś ludologią, drugi bez matury mówi że nie możecie oceniac soundtracku gry jak nie macie wykształcenia muzycznego xDDD. Ale przecież
kwdk













