Siema Mirki, w Was moja ostatnia nadzieja. Szukam ludzi z politechniki Łódzkiej. Jeden z Waszych bardziej znanych profesorów (profesor doktor habilitowany)Sławomir S. Zniszczył mi życie jadąc jak wariat,wyprzedzał 5aut na zakręcie.jakims cudem przeżyłem,niestety później było tylko gorzej aż do dzisiaj...dzisiaj jest tragicznie PZU przekfalifikowalo mój status jako nie godny by żyć.nie stać mnie już kompletnie na nic,na chleb na rachunki,totalnie na nic,za chwilę wyląduje na bruku.trafilem też niestety na "nieodpowiednich lekarzy".moja noga to temat
Najwyraźniej ten Sławomir S. z katedry materiałoznawstwa na PŁ to profesor Sławomir Sztajnowski - zgadza się wiek i podana przez OP afiliacja oraz potwierdzają to moi znajomi, którzy doktoryzowali się w tej katedrze (w sensie potwierdzają, że to jedyny Sławomir S. będący profesorem i mającym tyle lat na tej uczelni, o wypadku nic nie wiedzą), ale to sam poszkodowany musiałby potwierdzić, natomiast historia jest więcej niż skandaliczna. https://nauka-polska.pl/#/profile/scientist?id=128180&_k=fkzxsp
@Winden miałem taką samą sytuację, ignorowałem to zupełnie, aż wszczęli sprawę sądową o alimenty. Skonsultowałem to z adwokatem, napisałem, że tata pracuje na czarno i zaniża swoje realne dochody w oświadczeniach, by otrzymywać wsparcie z mopsu (podałem bardzo konkretne przykłady z kwotami włącznie). Poza tym opisałem wszystkie pozamerytoryczne powody jego absencji w rodzinie, które w sądzie rodzinnym mają z reguły jakąś wagę. To wystarczyło. Mops się odwalił, ojcu przywalił parę miesięcy
Rodzice są z reguły kiepskimi nauczycielami. Z dwóch powodów. 1. Nie potrafią uczyć w sposób metodyczny i zgody z tym jak dorośli przyswajają wiedzę. 2. Są zbyt blisko emocjonalnie swojego "bombelka" przez co każdą rzecz wypowiadaną zarówno nauczyciel jak i uczeń filtruje przez silne emocje. Dlatego też takich rzeczy powinno nauczać w szkole.
#anonimowemirkowyznania Proszę, przeczytajcie. Mam problem, jestem toksyczną osobą i zupełnie nie wiem jak mogę sobie z tym poradzić. mam tego dość. Boję się bliskości, zaangażowania i okazywania jakichkolwiek uczuć w stosunku do drugiej osoby. gdy ktoś zbliża się zbyt blisko ja wtedy na każdy sposób chce go odrzucić, nie wiem może boje się jakiegoś zranienia które może się pojawić po pewnym czasie i moje uczucia na tym ucierpią.
Internet Ci nie pomoże, idź do psychologa, wiesz dobrze co robić, sam o tym piszesz, ale szukasz wymówki na wykopie, by to odsunąć. Tylko specjalista posiada narzędzia myślowe i doświadczenie, by przejrzeć Twój problem, dotrzeć do sedna i rozpocząć proces zmiany. Czego oczekujesz od komentarzy na wypoku?
#medycyna #psychologia #psychiatria Mam poważne pytanie. Od jakichś dwóch miesięcy mieszkam z jedną dziewczyną, która według mnie i jej opowieści zdradza objawy choroby afektywnej dwubiegunowej. Niestety, nie leczy się, a tym bardziej nie bierze leków. Nie ma również świadomości, że jest z nią coś nie tak, a każdy głos rozsądku bierze za próby rządzenia nią. Jest z nią coraz gorzej, ostatnio nawet wezwaliśmy pogotowie, ale ratownicy
Pogotowie do dwubiegunowej? Robi sobie krzywdę? Jak już to borderline jeśli idzie w hardcore. Co zrobić? Zostawić w cholerę, zrobi z Twojego życia piekło. Mówię to jako długoletni były już partner borderki. Jak się nie leczy, to zniszczy Ci życie. Uciekaj.
@Socyn ok "mieszkam z jedną dziewczyną" mnie zmyliło. Jeśli nie chce się leczyć trzymaj się od niej daleko. To dziadostwo wpływa na emocje bardzo mocno.
Niestety nie dość, że psycholog jest utożsamiany z psychiatrą, to jeszcze od razu jest łatka przyklejana - do kobiety że wariatka, do faceta, że pipa i mięczak. Nie pomaga temu potężny ruch kontestujący wszelkie formy przed-psychologicznej pomocy typu klasyczny coaching czy mentoring. No i nie pomagają też kompletnie amatorscy wannabe coache typu Pawlikowska i inne new ageowe duchowe czigongi i taj czi. Smutne.
Szukam ludzi z politechniki Łódzkiej.
Jeden z Waszych bardziej znanych profesorów (profesor doktor habilitowany)Sławomir S. Zniszczył mi życie jadąc jak wariat,wyprzedzał 5aut na zakręcie.jakims cudem przeżyłem,niestety później było tylko gorzej aż do dzisiaj...dzisiaj jest tragicznie PZU przekfalifikowalo mój status jako nie godny by żyć.nie stać mnie już kompletnie na nic,na chleb na rachunki,totalnie na nic,za chwilę wyląduje na bruku.trafilem też niestety na "nieodpowiednich lekarzy".moja noga to temat
źródło: 1000016242
Pobierz