Pamiętam jak za gówniaka, mając jakieś 6 lat, wpadłem na niesamowicie genialny pomysł.
Otóż wymyśliłem rozwiązanie na niezwykle istotny problem cywilizacyjny, polegający na tym, że skarpety się dziurawią i gubią, a potem zostaje jedna nie do pary.
Trzeba po prostu kupować wszystkie takie same skarpety, najlepiej czarne bo się nie brudzą.
Otóż wymyśliłem rozwiązanie na niezwykle istotny problem cywilizacyjny, polegający na tym, że skarpety się dziurawią i gubią, a potem zostaje jedna nie do pary.
Trzeba po prostu kupować wszystkie takie same skarpety, najlepiej czarne bo się nie brudzą.

























źródło: comment_5rhO25EjB38pdz2SnEH8oXsjs342YCDo.jpg
Pobierz