No to będzie czytania na następne parę tygodni!
Gdziekolwiek nie podróżuję lubię przeczesywać lokalne antykwariaty i wystawki ulicznych sprzedawców (zdjęcie tutejszego sklepikarza w komentarzu) w poszukiwaniu różnych perełek. Idealnie, gdyby akcja działa się właśnie w tym miejscu, wpisuję sobie wtedy datę i lokalizację na pamiątkę.
I tak, w Mjanmie zaczytywałem się w "Birmańskich dniach" Orwella, w "The S-x Lives of Cannibals" na Kiribati (polecam!), na Borneo dostałem opowiadania Williama Maughama stamtąd, angielskie wydania Dostojewskiego
Gdziekolwiek nie podróżuję lubię przeczesywać lokalne antykwariaty i wystawki ulicznych sprzedawców (zdjęcie tutejszego sklepikarza w komentarzu) w poszukiwaniu różnych perełek. Idealnie, gdyby akcja działa się właśnie w tym miejscu, wpisuję sobie wtedy datę i lokalizację na pamiątkę.
I tak, w Mjanmie zaczytywałem się w "Birmańskich dniach" Orwella, w "The S-x Lives of Cannibals" na Kiribati (polecam!), na Borneo dostałem opowiadania Williama Maughama stamtąd, angielskie wydania Dostojewskiego












źródło: comment_RakhRID3H0PhS7Cj7vfV6nLLGBkbtPFf.jpg
Pobierz