Zejście z podatku zerowego bardzo boli przy UZ (zabierajo 33% od kwoty brutto), dlatego po 3 miesiącach biadolenia uderzyłem pięścią w stół i usiadłem do Excela. Po sklejeniu formatki, policzeniu wszystkich wydatków (bez jakiegoś żałowanie sobie czegokolwiek) i odłożeniu 30% z kwoty która została po odjęciu kosztów, wyszło, że na zachcianki zostaje mi 900zł. Na zachcianki wliczam takie rzeczy jak ubrania, bo na shoppingi chodzę raz na dwa miesiące. Wcześniej było to

czv1
via iOS










