Jeszcze nazwać coś takiego Pet SPA... Dobrze, że im tam na zawał nie zszedł. Chyba jednak nie do końca przemyślane urządzenie, skoro zwierzaki mogą wpadać w panikę. Z tego co mi wiadomo nie ma potrzeby specjalnego kąpania kotów (chyba, że konkretne przypadki), a jeżeli już to wskazana jest bardziej cywilizowana metoda, zwłaszcza, jeżeli kot nie jest od małego przyzwyczajony do kontaktu z wodą.
Szczytem debilizmu jest tradycyjne kąpanie domowego kota, a co dopiero wsadzanie go do takiej maszyny. Te zwierzęta z natury nienawidzą wody i jakiekolwiek zmuszanie ich do kontaktu z nią jest po prostu chore, wręcz sadystyczne, co widać na tym filmie. Właściciele-kretyni zaserwowali kotu traumatyczne przeżycie, bo chcieli umyć swoją zabawkę, jeszcze się pewnie z tego rechocząc. Skrajny idiotyzm, bo koty to czyste zwierzęta, które same się czyszczą w dostateczny sposób i pomijając
Miałem kilka kotów, jeden lubił wodę, sam się do wanny pchał by sobie popływać. No to przy okazji go szamponem dla kota potraktowałem, potem w ręcznik i miał piękną sierść. Buźkę zadowoloną, widać taki to już miał charakter pływaka. Inne robiły kernel panic, więc nawet nie próbowałem.
Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa Bacę i pyta: - Baco, co robicie? - A nic takiego, piore tylko kota. - Kota? Przecież kota się nie pierze. Na to Baca: - A co wy tam turysto wicie, pierze się pierze.
Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy, zmierzwiony, oczy na wierzchu. I zagaduje do Bacy: - A nie mówiłem, że kota się
Komentarze (59)
najlepsze
@gaska: Chcesz zobaczyć jak oswajają małe kotki z tym urządzeniem?
kiedy wsadzasz kota do pralki to wiec że z twoim mózgiem coś jest nie tak
- Oto maszyna do golenia. Proszę wypróbować - tu się wsadza głowę, w środku są automatyczne brzytwy, które dokładnie golą zarost.
- Ale zaraz, jak to się reguluje? Przecież każdy ma inne rysy twarzy!
- A... to tylko za pierwszym razem.
Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa Bacę i pyta: - Baco, co robicie? - A nic takiego, piore tylko kota. - Kota? Przecież kota się nie pierze. Na to Baca: - A co wy tam turysto wicie, pierze się pierze.
Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy, zmierzwiony, oczy na wierzchu. I zagaduje do Bacy: - A nie mówiłem, że kota się