Wyobraźcie sobie sytuację: rodzice, dziadkowie wrócili z cmentarza i chcecie im pokazać w internecie news na temat awaryjnego lądowania na Okęciu, wchodzicie na stronę Super Ekspresu klikacie na artykuł i przy rodzinie waszym oczom ukazuje się coś jeszcze...
... i weź tu wytłumacz osobom które nie mają styku na co dzień z internetem, że to jest przypadek i to nie są artykuły najchętniej przez was czytane :).
Swoją drogą czy powinno być tak, że ok. godziny 17 przypadkowo można trafić na takie treści na ogólnodostępnym serwisie?
Nie żebym się zgorszył, ale co z dziećmi które przez przypadek trafiły na ten artykuł?
Komentarze (3)
najlepsze