Myślałem już o Twojej koncepcji (czerwone światło) nie o windzie. Ustawiamy kandydata na posła na jakimś mało ruchliwym skrzyżowaniu i patrzymy ile osób pójdzie za nim na czerwonym świetle. Oczywiście pomiar wielokrotny, uśredniany, żeby zminimalizować błąd pomiaru :) :) :)
Osobiście zastanowiłbym sie głębiej nad tym eksperymentem.
Widzę w nim dwie nieścisłości:
1) Według mnie eksperyment nie zadziałałby tak mocno w społeczeństwie np. polskim. U nas w windzie jeździ się twarzą do środka (w znacznej większości). Według mnie Polak stojący przy ścianie tylnej nie obracałby się zgodnie z tłumem, bo nie ma tego wpojonego w "regulamin zachowań społecznych".
a widział ktoś tą reklamę społeczną co posadzili dwójkę brudnych dzieci (osobno) gdzieś na ruchliwej ulicy i nagrywali z ukrycia (podzielony ekran był). I jak jednym się ktoś zainteresował to szybko znalazł się tłum chętnych do pomocy, a drugie wszyscy kompletnie olewali? warto tutaj przytoczyć, a nie mogę namierzyć, bo nie pamiętam jakiej firmy to była reklama
Komentarze (57)
najlepsze
Widzę w nim dwie nieścisłości:
1) Według mnie eksperyment nie zadziałałby tak mocno w społeczeństwie np. polskim. U nas w windzie jeździ się twarzą do środka (w znacznej większości). Według mnie Polak stojący przy ścianie tylnej nie obracałby się zgodnie z tłumem, bo nie ma tego wpojonego w "regulamin zachowań społecznych".
2)
Ostatni typ konkretnie przebija wszytkich :P
w ciągu minuty większość przystanku też sprawdzi jaka jest godzina :)
działa prawie zawsze