Błędem jest zakładanie, że pracujący w sektorze publicznym poprą partię liberalną. Z mego doświadczenia wynika, że większość z nich uważa, że są wyzyskiwani przez "prywaciarza". Z tego by wynikało, że partia liberalna może liczyć co najwyżej na 2mln głosów przedsiębiorców, co by się przekładało na 5% poparcia gdyby do wyborów poszli wszyscy.
To proste. Ci którzy płacą podatki pracują (w uogólnieniu). Ci którzy nie pracują, nie płacą podatków ale dostają socjale. Jeśli dostają socjale z podatków pracujących to mają wpływ na to na co je wydadzą :)
Komentarze (3)
najlepsze