W filmie zakradło się kilka błędów, jak choćby wspomniany przeze mnie wydech "w cięższej fazie", co nie zawsze jest prawdą (patrz np uginaniu ramion ze sztangą) + kilka innych pierdół (wspomniana przez kamerzystkę główna praca ramion przy przyciąganiu drążka).
Ładnie jedziecie oby tak dalej. Ja ćwiczylem 2 lata potem kolano poszło(pękła łekotka a rzepka uszkodzona) i od tamtej pory jakos nie umie sie zabrac do tego :) Ale mam sprzet swoj własny : ławka, sztanga, 4x15 4x12 4x8 4x4 kg, drązek. Zawsze jechałem na mase ;)
Komentarze (8)
najlepsze
Bywa - nie było jak poprawić :)
Ja też zaczynałem w domu. To były wspaniałe treningi. Jednak ćwiczenie w klubie ma kilka plusów, których nie znajdziesz w domu:
- dużo babeczek chętnych do asekuracji